artykuly (974)data publikacji: 2010-07-08
Sekretne królestwo kwiatów cz.2
41. Fleuroselect - zjazd hodowców kwiatów w Bydgoszczy - fotoreportaż
Kolejny dzień o napiętym harmonogramie rozpoczął się w pod bydgoskim Łochowie, gdzie mieści się laboratorium Vitroflory – kolejny obowiązkowy punkt na liście europejskich zwiedzających.
Wojciech Dopierała
Dzień 3
„Labo” zwarte i gotowe czekało na gości od samego rana. Po krótkim powitaniu podzielono ich na 3 mniejsze grupki i oprowadzono po zakładzie, myślę, że każdemu z uczestników wizyta ta długo zapadnie w pamięć gdyż przeniesiono nas w zupełnie inny świat.
Sterylny świat agaru, roślinek w słoiczkach i jarzeniowego oświetlania. Zwiedzanie rozpoczęto od biura, z którego widać wszystkie newralgiczne punkty laboratorium, oszklone „ściany” i widok wielu krzątających się pracowników robi wrażenie. Pokrótce opowiedziano o organizacji pracy, pracownikach i o specyfice tego miejsca. Prowadzący wprost zasypywany był pytaniami, na które cierpliwie odpowiadał.
Po wędrówce krętymi korytarzami wycieczka przystanęłaby przyodziać się w specjalnie przygotowane białe kostiumy, wszyscy byli niesłychanie zaskoczeni, pozytywnie rzecz jasna. Tak przebrana grupa prezentowała się przekomicznie, śmiechom i żartom nie było końca, ale czas naglił. Wkraczaliśmy do sterylnej części, stąd taki ubiór.
Dopiero tu oczy stawały się większe a usta otwierały ze zdziwienia. Fitotron zastawiony wózkami zastawionymi słoiczkami i pudełkami, w których na agarowej „galaretce” rosły namnożone rośliny. Tu grupa podzieliła się na tych, dla których taki widok nie jest żadną nowością, ci podpatrywali rozwiązania techniczne, dzielili się uwagami. Druga część korzystała z każdej chwili, aby przyjrzeć się wszystkiemu, robili zdjęcia i słuchali prowadzącego, który opowiadał o tym ciekawym pomieszczeniu.
Stamtąd po zdjęciu mało przewiewnych kombinezonów udaliśmy się do pakowni gdzie gotowe do wysyłki rośliny umieszczane są w stosownych opakowaniach. Tam każdy dostał drobny upominek, którym była kwitnąca roślinka umieszczona, a jakże by inaczej, In vitro w probówce. Po zwiedzaniu goście mieli chwilę wytchnienia.
Przygotowano stoły i miejsca siedzące dla wszystkich, pogoda po raz kolejny nie zawiodła i czas spędzany na świeżym powietrzu cieszył każdego. Zwłaszcza, że nie obyło się bez poczęstunku. Jako, iż nie był to główny posiłek gości podjęto słodyczami i owocami, a ci którzy jeszcze się nie obudzili mogli skorzystać z gorącej kawy czy herbaty. Laboratorium tak przyjęło gości, że nie chcieli opuszczać tego miejsca, lecz harmonogram nie zna litości i wkrótce zapakowani w autokary jechali na lunch, ( po którym niemiecka część grupy dopingowała swojej zwycięskiej drużynie) oraz obrady w Hotelowym zaciszu.
Ostatnim punktem była restauracja Adama Sowy przy ul. Mostowej gdzie odbyła się gala wręczenia nagród najlepszym hodowcom. Wszyscy zapamiętają ten 41 zjazd członków Fleurselekt bardzo pozytywnie. Goście zostali wspaniale przyjęci, a organizacja całości stała na najwyższym poziomie, za co należy pochwalić Vitroflorę której to pracownicy zaplanowali wszystko w najdrobniejszych szczegółach, a następnie bezbłędnie przeprowadzili całą tę wielką „imprezę”.
Fotoreportaże
zostaw komentarz:aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
ostatnio dodane
polecamy...
reklama
reklamy
poczytaj...
reklama
katalog firm i instytucji
na skrótyfirmy (761)
lokale (39)
imprezy (30)
forum (2)
promocje (0)
ogłoszenia (8)
nieruchomości (1)
artykuły (974)
mapa Bydgoszczy
szukaj
partnerzy
dodaj firmę / reklama
zaloguj / załóż konto



































