szukanie zaawansowane
Informator medyczny
Dziecko
Bydgoskie menu
artykuly (979)

data publikacji: 2011-12-12

Metaforyczna teoria ewolucji gwiazd

Instytut B61. Powrót - Jan Świerkowski - wywiad

W najbliższy czwartek do Bydgoszczy Powróci Instytut B61. O tym jak wyjątkowy spektakl czeka wszystkich, którzy mają odwagę w nim uczestniczyć dowiecie się z rozmowy z Janem Świerkowskim, astronomem chcącym wprowadzić ludzi w najwyższy stopień ciekawości.

Jan Świerkowski na zdj., Bydgoszcz
Jan Świerkowski na zdj.

Instytut B61 powstał z inicjatywy Jana Świerkowskiego. Więcej informacji o projekcie znajdziecie na stronie

Instytutu oraz w naszej bazie imprez:

CowBydgoszczy.pl: Może na dobry początek opowiesz coś o sobie?

Janek Świerkowski: Z wykształcenia jestem astronomem. Skończyłem Wydział Astronomii w Toruniu, jestem doktorantem. Dwa lata temu zapoczątkowałem nietypowy projekt. Projekt nazywa się Instytut B61. Jest to akcja, w której artyści i naukowcy pracują wspólnie. Przygotowujemy duże widowiska multimedialne, które polegają na tym, że wybieramy sobie jakąś teorię naukową i tłumaczymy ją za pomocą metafor.

CwB: Skąd pomysł na połączenie nauki z czymś artystycznym?

Janek: To jest dość ciekawe pytanie, dlatego, że nie potrafię na nie zupełnie odpowiedzieć. Dwa lata temu obchodziliśmy Międzynarodowy Rok Astronomii. Wyobraziłem sobie, jak można by było ludziom wytłumaczyć na czym polega ewolucja gwiazdy i kiedy zacząłem o tym myśleć wyszła mi droga metafor. Chodzi o to, że kiedy chcemy powiedzieć dziecku, że Ziemia jest kulą to nie piszemy wzoru matematycznego na sferę, a pokazujemy np. piłkę do „nogi”. Pomyślałem sobie, że te bardziej skomplikowane rzeczy też można w taki sposób przedstawiać, tylko trzeba znajdować odpowiednie metafory.

CwB: Jacy ludzie z Toba pracują?

Janek: Wszyscy chcieli uczestniczyć w tym projekcie? Dokładnie tak było, wszyscy bardzo się „zapalili”. Pracuję z Tomkiem Cebo, Dominikiem Smużnym, Stefanem Kownackim. To jest trzon artystyczny. Takim dobrym duchem całego przedsięwzięcia jest Mariusz Lubomski. Bardzo blisko współpracujemy z chłopakami z SOFY, też powoli ich ten projekt wciąga. Jest bardzo duża grupa osób, które są zaangażowane w cały etap produkcyjny. Jedna rzeczą jest wymyślanie tych metafor, druga rzeczą jest realizacja. W tej chwili, spektakl który przygotowujemy wymaga zaangażowania około 50-60 osób.

CwB: Skąd pomysł na takich, a nie innych artystów? Dlaczego oni? Jak to wyszło?

Janek: SOFA to jasne, Mariusz Lubomski też jasne. Z Kasią Groniec będziemy współpracować po raz trzeci i już dwukrotnie wszystko udało nam się super. Kasia jest świetną osoba, jest osobą zadaniową. Jest takim wykonawcą, który świetnie wczuwa się w rolę. Myślę sobie o innych wokalistkach i tak naprawdę trudno mi wyobrazić je sobie w rolach, które grała do tej pory Kasia. Nie mogę zdradzić tego, co przewidzieliśmy dla Kasi w tym spektaklu , ale wiem, że mało kto zdecydowałby się na tego typu rolę. Jeśli chodzi o Łąki Łan to było jedno z takich moich marzeń, dlatego że strasznie lubię ten zespół. Okazało się, że się dogadaliśmy i jest super, zobaczymy Łąki Łan na instytucie B61.

No i jest jeszcze Stanisław Tym. To jest zupełnie inna historia. To jest legendarna postać. Jestem ogromnie podekscytowany. Stanisław Tym w naszym spektaklu będzie astronautą. I wiadomo było, że mieliśmy tą rolę, wiadomo było, że taka postać się pojawi, natomiast ja się zastanawiałem, kto mógłby w nią wejść. Stanisław Tym postanowił napisać rzecz specjalnie na ten spektakl. To jest niesamowite, że wszedł w swoją rolę od początku do końca. Spektakl odbędzie się w Bydgoszczy i Toruniu.

CwB: Czy zamierzacie rozpowszechnić go w województwie lub dalej?

Janek: Jeśli chodzi o województwo, to jest tak, że nie do końca mamy plan. To jest bardzo pracochłonna rzecz. My do dwudniowego spektaklu przygotowujemy się prawie dwa miesiące. I jak najbardziej tak – chcemy się rozrastać. Wiemy, że w przyszłym roku znowu będziemy robili imprezę w Gdańsku. Wiadomo, że chcielibyśmy się rozwijać i próbujemy w przyszłym roku robić imprezę równolegle w Łodzi i w Madrycie.

CwB: A co z następnymi projektami?

Janek: Przez dwa lata działalności przygotowaliśmy 8 spektakli premierowych i na pewno będziemy chcieli te spektakle pokazywać poza Toruniem. Jednocześnie pracujemy nad rzeczami nowymi. W tej chwili przygotowujemy coś dla Festiwalu Nauki i Sztuki w Toruniu „komputer”. Będziemy rozpracowywać jak działa komputer i dobierać odpowiednie moduły. W Gdańsku przymierzamy się do „Akademii Pana Kleksa”. Fajnie, bo mamy akceptacje rodziny Brzechwy i możemy się do tego porządnie zabrać.

CwB: Na pewno były jakieś trudności. Jakie?

Janek: Tak naprawdę trudności są takie, że my nie mieliśmy się na kim wzorować. Nie było gotowego schematu, w który wchodzisz i wiadomo, że to robi się tak, a to tak. Trudnością było wymyślenie wzoru działania. Natomiast w tej chwili, kiedy on już funkcjonuje i gdy okazało się, że impreza dobrze sprawdza się wymyślonej przez nas formie działamy całkiem sprawnie.

CwB: Mam jeszcze jedno ostatnie, podsumowujące pytanie. Czy jesteś gotowy i chciałbyś polecieć w kosmos?

Janek: Bardzo bym chciał. Jestem astronomem i dowiadywałem się, co trzeba zrobić żeby zostać astronautą. Myślę, że nawet jeśli nie wszyscy zdecydowali by się na lot w kosmos, we wszystkich z nas jest taka potrzeba dowiadywania się nowych rzeczy. Myślę, że lot w kosmos jest takim najwyższym stopniem ciekawości, na którą stać ludzi.

Rozmawiała: Aśka Bartczak

kategorie: Wywiady Pasje Akcje


komentuj zostaw komentarz:

podpis:

temat:

komentarz:



turing < przepisz tekst z obrazka po lewej



aktualnie brak komentarzy, możesz być pierwszy!
 
polecamy...

polecamy

Club Przystań LGBT
Warminskiego 17 (podwórze)
85-046 Bydgoszcz
507 466 229

więcej informacji...

reklamy

poczytaj...
reklama

© Co w Bydgoszczy? 2012 - portal miasta Bydgoszcz
obserwuj nas: